🪄 Z Toba Chce Patrzec W Niebo

Jak patrzeć w dwa okna? Niebo Wisławy Szymborskiej a szkolne interpretacje W wierszu Wisławy Szymborskiej Niebo czytamy: Od tego trzeba było zacząć: niebo, Okno bez parapetu, bez futryn, bez szyb. Otwór i nic poza nim, ale otwarty szeroko. Nie muszę czekać na pogodną noc, ani zadzierać głowy, żeby przyjrzeć się niebu.

Dlaczego ludzie lubią patrzeć w niebo nocą? Czy temu, że gwiazdy tak na nim migocą? A może dlatego, że jest ono tak tajemnicze? Lub temu, że chcą swą tęsknotę wykrzyczeć? Tam, gdzie światła miasta nie są zbyt mnogie, gołym okiem da się dostrzec Mleczną Drogę. Warto czasem zatem położyć się na trawie i spojrzeć w ten nieboskłon, marząc na jawie. O czym marzyć, patrząc w ciemne niebo nocą? O tym, by do gwiazd pojechać złotą karocą? O tym, by jakoś do tej pozaziemskiej przestrzeni dotrzeć, i tym samym – los Ziemi odmienić? Czasem rozmyślam: czy ktoś stamtąd patrzy, jaki tu, na świecie, rozgrywa się teatrzyk? Czy jest tam może jakaś cywilizacja? Czy u kosmitów panuje demokracja? Lubię czasem patrzeć na gwiazdy spadające. Ćwiczę wtedy cierpliwość: choć są ich tysiące, tylko nieliczne nie umkną mojemu wzrokowi. Po co się w nie wpatrywać? Możesz się pogłowić. Może po to, by pomyśleć jakieś życzenie? Albo by w wieczorne wpaść rozleniwienie? Dlaczego Ty lubisz patrzeć w niebo nocą? Zastanów się, odkryj – na pewno wiesz, po co przyglądać się warto tej odległej przestrzeni, do której nie dotrzesz tak łatwo stąd, z Ziemi. Co się w niej czai? Każdy ma o tym jakieś zdanie… Pozostaje nam odległych galaktyk badanie! "Syn chce nas tam przyjąć, zostaniemy z jego żoną i dziećmi, a on sam chce wracać na Ukrainę. Moja żona bardzo to przeżywa, cały czas płacze. Ale już tutaj możemy przynajmniej patrzeć w niebo, nie bać się, że nadleci jakiś samolot, coś zrzuci, a dzieci nie zareagują płaczem na każdy głośniejszy dźwięk" – powiedział. Rozważanie do fragmentu Ewangelii Mt 2, 1-12 Uroczystość Objawienia Pańskiego Dzisiaj Uroczystość Objawienia Pańskiego, w naszej polskiej tradycji bardziej znana pod nazwą święta trzech króli. Moglibyśmy dywagować na temat tego, czy to byli mędrcy, czy królowie, a może raczej magowie, albo pogańscy kapłani Zaratustry. Czy było ich dwóch, trzech, czterech, sześciu, dwunastu, a może czterdziestu, jak chciałyby różne tradycje. Czy wszyscy pochodzili z Persji, a może z różnych stron świata. Czy gwiazda, którą widzieli była meteorytem, kometą, a może skupieniem planet Jowisza i Saturna. Wszystko to, jakkolwiek ciekawe, tak naprawdę nie dotyka w ogóle istoty dzisiejszej uroczystości i ma znaczenie drugorzędne. Świętujemy dzisiaj to, że Jezus, Światłość świata wkroczył w pogrążoną w mroku grzechu rzeczywistość człowieka. Każdego człowieka, bo mędrcy niezależnie od tego ilu ich było i skąd przybyli – symbolicznie są reprezentantami całej ludzkości. Pięknie pisze o tym Izajasz w dzisiejszym I czytaniu: „Bo oto ciemność okrywa ziemię i gęsty mrok spowija ludy, a ponad tobą jaśnieje Pan i Jego chwała jawi się nad tobą. I pójdą narody do twojego światła, królowie do blasku twojego wschodu”. Spróbujmy dzisiaj przyjrzeć się postawie mędrców ze wschodu, których Ewangelia stawia, obok Jezusa, w centrum naszej uwagi. „Ujrzeliśmy Jego gwiazdę” – te słowa, które mędrcy wypowiadają do Heroda – mówią bardzo dużo o nich samych. Żeby zobaczyć gwiazdy – trzeba patrzeć w górę. Jeżeli nie podnosimy naszego wzroku – nie widzimy nieba. Można całą doczesność przeżyć, idąc przez życie ze wzrokiem wbitym w ziemię. Żeby daleko nie szukać – takim człowiekiem był Herod – którego dzisiejsza Ewangelia ukazuje jako przeciwieństwo mędrców. Bibliści komentując ten fragment Ewangelii, podkreślają, że mędrcy nie pojawili się w Betlejem zaraz po narodzinach Jezusa. Prawdopodobnie od tego dnia upłynęło przynajmniej pół roku. Przynajmniej sześć miesięcy gwiazda świeciła na niebie – a Herod jej nie zauważył – dlaczego? Bo nie patrzył w niebo. Możemy w naszym życiu nie patrzeć w niebo. Można przeżyć swoje życie, patrząc na nie przez pryzmat przeróżnych życiowych problemów – rodzinnych, małżeńskich, zdrowotnych. Można widzieć tylko swoje własne cierpienie, koncentrować się na poczuciu własnej krzywdy, albo przekonaniu, że w mniejszym bądź większym stopniu moje życie zostało zmarnowane, albo nie potoczyło się tak, jak sobie wymarzłem. Można mieć wzrok utkwiony tylko w rzeczach materialnych, przyjemnościach, ciągłym oczekiwaniu na weekend, urlop, czy kolejny shopping – zakupy. Można w życiu widzieć tylko zło i grzechy – swoje własne, najbliższych, otoczenia, duchownych, Kościoła, polityków, lekarzy, społeczeństwa.... I będzie to jakaś prawda – ale tylko szczątkowa, bo nie oświetlona blaskiem Chrystusa, który jest ponad tym, który działa i zbawia pomimo tego wszystkiego – pomimo też naszej słabości i grzeszności. Autorzy tekstów, Ks. Krupa Mateusz, Rozważanie W noc spadających gwiazd będzie co podziwiać, bo możemy spodziewać się nawet 100 zjawisk w ciągu jednej godziny. Perseidy będą wtedy ślizgać się po niebie z prędkością 59 Na zdj. kadr z filmu „Kochankowie z Księżyca. Moonrise Kingdom”, reż. Wes Anderson A tam, w górze, było sobie niebo, całe upstrzone gwiazdami; kładliśmy się na plecach i gapili na nie, dziwiąc się, czy ktoś je stworzył, czy też są tam przypadkiem. Mark Twain, „Huckleberry Finn” Banalne? Może. Ale dzisiaj tęskno mi do banału. Dość chyba mam chłopców, chcących rozpisać mi życie w Excelu. Od tego przecież mam mamę, choć jej to akurat wybaczam, bo z zawodu jest kobita księgową. Pamiętam natomiast jedną ze swoich pierwszych randek, z największą jak dotąd, choć już nieaktualną miłością mojego życia. Randkę, której kompletnie bym się nie spodziewała, bo chłopiec był z tych grających w baseball i twardo stąpających po ziemi. Przyjeżdżam do niego, chata wolna, ale on wyciąga mnie na dwór. Pośrodku ogrodu zdezelowany materac, domowa nalewka, no i jakieś kubki. Bo noc jest ładna i można popatrzeć na niebo. Wiecie, kiedy takie rzeczy zdarzają się innym, to uśmiecham się demonicznie i robię się z automatu złośliwa. Bo banał, bo romantyzm jest dla mięczaków, bo nie mamy znowu piętnastu lat. Ale tamta noc pokazała, że kiedy takie rzeczy zdarzają się mnie, to zmienia się radykalnie nawet mój, stabilny zwykle punkt widzenia. Może to dobrze, pobyć czasem banalnym? Odpuścić modne randki w drogich restauracjach, wypady do kina na oklepane filmy, wszystkie te prezenty, mieniące się w pudełkach z Apartu? Bo jeśli miałabym dzisiaj wymienić swoje najfajniejsze randki, to były to właśnie te bezgotówkowe. A pośród nich tamta noc, tamto gapienie się w gwiazdy, rozmowy i śmiechy do rana. I nawet nie seks, bo nalewka była za mocna i jak dzieciak mu wtedy zasnęłam. Dzisiaj myślę, że dziecinada jest spoko. Kiedy możecie pooglądać razem „Shreka” albo „Kung Fu Pandę” albo pograć razem w gry. Bo poważne życie, ciche dni i płacenie rachunków, to wszystko i tak przyjdzie potem. A skoro jeszcze chwilę można się powygłupiać, to dlaczego by nie? Dlatego smutno mi się robi, ilekroć słyszę o tych wszystkich związkach, od początku robionych na siłę. Kiedy opowieści zaczynają się od słów: wiesz, szału nie ma, albo: na miłość jestem za stary. Kiedy wciąż powtarza się układ: poznałam kogoś, jest spoko, może weźmiemy ślub. Kiedy od początku jest letnio. Bo wiecie, że jak dopada Was to całe poważne życie, kiedy dochodzą problemy typu: praca, dzieci, stres, to temperatura może już tylko opadać. A kiedy startujecie z poziomu równiny, to bliziutko będzie Wam do depresji. To trochę jak z powiedzeniem, że jak kochać to księcia, jak kraść to miliony. Sama cenię sobie skrajności, lubię między nimi się huśtać. Wolę trzy tygodnie dzikiej miłości od trzech lat w kapciach, z piwem i przed TV. Nie wiem, czy w tym szaleństwie jest jeszcze metoda, czy nie zestarzeję się w ten sposób samotnie. Ale jest taki ładny cytat ze Stanisława Jerzego Leca: Biedny, kto gwiazd nie widzi bez uderzenia w zęby. A skoro jesteśmy w temacie, to wiecie, że teraz jest najlepszy czas, żeby pogapić się w niebo? Możecie wypatrzeć na nim Perseidy, czyli najbardziej znaną grupę meteorów. Czyli to, co my, baby, od dzieciństwa nazywamy spadającymi gwiazdami. Przelatują tak sobie już od połowy lipca, ale szczyt aktywności przypada na noce od 10 do 13 sierpnia. Wtedy będzie można zobaczyć nawet sto sztuk na godzinę. A zatem – bierzcie koce, nalewki i sio, patrzeć, jak piękne potrafi być niebo!
"Nie możemy dłużej patrzeć na to, jak ci ludzie pozostają na granicy UE bez perspektyw i w niepewności, a nawet umierają z głodu oraz na skutek chorób" – podkreślają władze Monachium.
Niebo, wielki błękit, nieboskłon, raj... Kto z Was nigdy nie patrzył w niebo i nie wzdychał do tęczy? Natalia P.: Lubię patrzeć w niebo, ponieważ lubię obserwować można zobaczyć ukryte w nich różne postacie, np. ostatnio widziałam czarownicę Innym razem widziałam smerfetkę, a także czajnik, ślimaka i strzałkę w prawo. Mateusz B.: Kocham patrzeć w niebo, gdyż to mnie relaksuje i odpędza wszystkie złości oraz rozluźnia mnie.
Opublikowano 1 Grudnia 2006 01.12.2006 12:43. Milicjant witaj miło. Trudno pocieszyc,myślę że musisz zacząc spróbowac inaczej myślec o sobie. Zaakceptowac siebie takim ,jakim jesteś,to trudne-ja wiem,ale do wykonania. Poczytaj forum,wiele osób ma podobne problemy,myślę że to pomoże Ci spojrzec na siebie "inaczej". Pozdrawiam gusia.
Karteczki skleciłam :)Sztuk to już chyba mój jakiś fetysz czy coś ;))))))))))))))))Ale bardzo przyjemnie mi się je spontaniczna to była zrozumieć całe życie, a nie tylko jedną małą część. Dlatego trzeba czytać, dlatego trzeba patrzeć w niebo, dlatego trzeba śpiewać i tańczyć i pisać wiersze, cierpieć i zrozumieć wszystko, co to jest życie. Jiddu KrishnamurtiKarteczki jeszcze będą, w nieco innym klimacie. Ale to niebawem. A dzisiaj miłości, szczęścia, ciszy i spokoju życzę :** Edytorial Cierpienie hartuje człowieka, uczy realizmu, dostrzegania tego, co znikome, i doceniania tego, co istotne. Ks. Jarosław Grabowski Red. Ludzi online: 3189, w tym 66 zalogowanych użytkowników i 3123 gości. Wszelkie demotywatory w serwisie są generowane przez użytkowników serwisu i jego właściciel nie bierze za nie odpowiedzialności.
MAGICAL - Z Toba Chce Patrzeć W Niebo MAKING OF(Disco-Polo.info) - YouTube. Na naszym kanale pojawił się własnie making of najnowszego klipu zespołu MAGICAL. Zobaczcie jak zapowiada się
Październik jest miesiącem różańca – wie o tym każdy katolik. Ale w październiku bieżącego roku możemy wziąć udział w innej niż przywykliśmy różańcowej akcji modlitewnej. Czy w sobotę, siódmego października, znajdziesz czas by zabrać rodzinę do jednego z kościołów na granicy twojej ojczyzny, by wraz z tysiącami innych pomodlić się za nią? Od samego początku swego istnienia ludzkość wpatruje się w niebo, aby odnaleźć swój sens i cel. Rozświetlone na czarnym firmamencie konstelacje rzeczywiście mają w sobie coś, co nakazuje uznać człowiekowi swoją kruchość i małość oraz szukać pomocy. Problemem nas wszystkich jest jednak to, że ratunku wypatrujemy nie w tym niebie, w którym powinniśmy, bo tlące się na czarnym sklepieniu majestatyczne punktu nie przybliżą nas do zbawienia. Na pewno nie tak skutecznie, jak skromne paciorki różańca. Wesprzyj nas już teraz! Augustyn z Hippony, ojciec i doktor Kościoła żyjący na przełomie IV i V wieku widział zależność, nad którą niezwykle ubolewał: już współcześni mu ludzie skupiali się jedynie na zewnętrznym pięknie świata stworzonego. – I chodzą ludzie podziwiać szczyty gór i wzdęte fale morza, i szerokie nurty rzek, i przestwór oceanu, i kręgi gwiezdne, a siebie zaniedbują – miał powiedzieć święty. Od jego czasów nic się nie zmieniło. Każdemu zaćmieniu Słońca towarzyszy masowe zainteresowanie niemalże całej ludzkiej populacji, bez względu na szerokość geograficzną. Media tak zwanego głównego nurtu najpierw zapowiadają je niczym epokowe wydarzenie a następnie – przy udziale astronomów, fizyków i innych ekspertów – relacjonują je niemal z każdego zakątka naszej planety. Nic dziwnego, że wobec tak potężnego lansowania ludzie wpadają w prawdziwy zaćmieniowy szał: zakupują specjalne okulary ochronne, by móc obejrzeć to – trzeba przyznać – niecodzienne zjawisko, a co więksi pasjonaci przemierząją pół globu, by tylko dać się przykryć księżycowym cieniem z dużo większą intensywnością. Podobne zachowania można zauważyć chociażby przy okazji przelotu komet. Ludzie poświęcają wiele starań, czasu i pieniędzy, a samych siebie zaniedbują. To udawadnia tylko, że wciąż uzanajemy własną kruchość oraz – mimo bycia szczytem stworzenia – odczuwamy potrzebę odnalezienia swojej tożsamości i potwierdzenia jej w majestatycznej tajemnicy. Zasadniczym problemem jest natomiast fakt, iż ową tajemnicą jest dla ludzkości stworzenie, nie zaś jego Stwórca. Z tego powod Bóg niejednokrotnie posługiwał się naturą, aby okazać swoją wielką potęgę: przed uciekającym z Egiptu Izraelem otworzył morze, na oczach Amorytów zatrzymał Księżyc i Słońce, nie zachodzące przez cały dzień, a narodzinom Jego Syna towarzyszyła wielka gwiazda ze Wschodu sprowadzająca do betlejemskiej prowincji mędrców. Po śmierci Jezusa Chrystusa (nazywanego w Piśmie Świętym „z wysoka Wschodzącym Słońcem”) i jego Zmartwychwstaniu tego typu cuda stały się rzadsze, choć nie zniknęły w ogóle. Niejako w opowiedzi na pogaństwo, przybierające dla niepoznaki imiona materializmu, liberalizmu i scjentycyzmu, w 1917 roku, w niewielkiej portugalskiej wiosce, Matka Boża zapowiedziała Wielki Cud mający się wydarzyć 13 października. Nawet sceptycznie nastawieni do wiary katolickiej świadkowie nie mogli wyjść wówczas z podziwu. „Deszcz pada nieustannie, lecz nikt nie traci nadziei. (…) Grupki wiernych klęczą w błocie, a Łucja prosi ich, żeby złożyli parasole. Jej polecenie zostaje przekazane z ust do ust i ludzie wypełniają je natychmiast, bez najmniejszego ociągania. (…) Dziewczynka oznajamia, że Pani przemówiła do niej znowu, a niebo, wciąż ciemne, zaczyna się przejaśniać. Deszcz przestaje padać i czujemy, że słońce zaraz zaleje światłem scenerię, którą chłodny ranek uczynił jeszcze smutniejszą. (…) I wtem jesteśmy świadkami czegoś widowiskowego, unikatowego i niewiarygodnego dla kogoś, kto nie widział (…) Słońce wyglądało jak dysk matowego srebra. Można było nań patrzeć bez najmniejszego wysiłku. Nie oślepiało ani nie paliło w oczy. (…) Zdumieni ludzie, których postawa przeniosła nas w czasy biblijne, pobladli z grozy, z odkrytymi głowami wpatrywali się w słońce, widząc, jak drży i wykonuje bezładne ruchy niezgodne z żadnymi kosmicznymi prawami – słońce zdawało się dosłownie tańczyć na niebie” – relacjonował w tekście pod tytułem “Przerażające wydarzenia. Jak w południe słońce tańczyło w Fatimie” Avelin de Almeida z antyklerykalnego dziennika „O Seculo”. Świadkami tego niezwykłego zjawiska było 40 tysięcy ludzi. Tego samego dnia Maryja wskazała prawdziwy ratunek dla świata wobec jego słabości i upadku: Różaniec. Domagała się od ludzkości, aby ta – jeśli chce uniknać ognia piekielnego – zamiast kontemplować tajemnice natury, rozważała Tajemnice z życia Jej Syna i Jej samej, a majstetatu szukała nie w wielkich gwiazdach, a skromnych paciorkach przesuwanych w dłoniach. Dała do zrozumienia – wbrew podnoszącemu od połowy XIX wieku coraz wyżej głowę scjentyzmowi – że celem ludzkiego życia nie jest niebo, a Niebo. Powtarzała to za każdym razem, gdy na Boży rozkaz objawiała się ludziom: w Lourdes, La Salette czy Gietrzwałdzie. Kiedy sobie o tym przypominać jak nie w październiku, miesiącu Różańca? Mateusz Ochman Cytat artykułu „O Seculo” za: Luiz Sergio Solimeo, Fatima. Orędzie aktualne jak nigdy dotąd, przeł. Patrycja Zarawska, Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi. JUŻ W SOBOTĘ 7 PAŹDZIERNIKA POLSKA ZOSTANIE OTOCZONA MODLITWĄ RÓŻAŃCOWĄ W RAMACH AKCJI RÓŻANIEC DO GRANIC. Więcej czytaj w: Potężna broń duchowa ma uchronić Polskę przed islamizacją. Jestes moim snem ulotna jak powietrze w niebie czastka mnie , moim calym istnieniem Brak Ciebie to wiezienie sprawiasz ze mam wiare by byc blizej , by zostac tu na stale Nigdzie nie odchodze klade zycia walizki chce byc z Toba , chce byc kims bliskim Nie pytaj mnie czemu bo dobrze znasz odpowiedz jestes alfa i omega , dzialamy ku sobie W każde lato, z uporem maniaka wpatruję się wieczorami w niebo. Lubię obserwować gwiazdy, bo pomaga mi to nabrać zdrowego dystansu do mojego życia. Moje problemy stają się nagle taki małe. Po prostu lubię medytować patrząc w niebo. Czuję trochę dług wdzięczności, bo będąc pięcio- czy sześcioletnim dzieckiem poprosiłam spadającą gwiazdkę o psa. Szczęśliwie złożyło się tak, że moje zaklęcia szeptane do gwiazd usłyszeli rodzice, o czym dowiedziałam się po latach… Dostałam wtedy wymarzonego owczarka szkockiego collie i chociaż moja suczka odeszła z starości już dwa lata temu, wciąż pamiętam nie tyle samą spadającą gwiazdę, co niczym niezachwianą wiarę małego dziecka. Wiarę w moc gwiazd. Szukałam dzisiaj wskazówek na temat obserwowania perseid które zaprezentują niebawem na niebie piękny spektakl. Niechcący trafiłam na stronę oferującą oglądanie gwiazd. Przez internet. Teraz w pełni rozumiem, dlaczego żadna religia nie jest dla mnie – nie lubię pośredników. ____________ Widziałam dzisiaj trzy „spadające gwiazdy”. Ostatnio mam to szczęście, że widuję je każdego wieczora. Zrozumiałam wreszcie mój grudniowy sen – to nie gwiazdy się poprzesuwały, tylko mocno pozmieniało się moje życie. Prawie wszystko co mnie kiedyś definiowało odeszło w niepamięć. Nigdy wcześniej nie czułam takiej harmonii… Photo credit: Chaval Brasil / Foter / CC BY-NC-ND innewszystkie -Lubie patrzec noca w niebo.. -Czemu? -Bo jest tam tysiace gwiazd ale ja widze tylko jedna, wyjatkowa ♥/ Gaba Kocham, tęsknie, myślę, całuję.Zaraz przez Ciebie I z każdą chwilą, sekundą, coraz lepszym przystosowaniem wzroku do ciemności, wszystkie te wrażenia stawały się wyraźniejsze i pewniejsze. Nie analizowałam gdzie co było na niebie. Ja je chłonęłam. Stapiałam się z nim. Tylko ja i ciemność, a w niej ogrom Wszechświata. Nie wiem ile czasu tak stałam gapiąc się w górę? Tłumaczenie słowa 'patrzeć w niebo' i wiele innych tłumaczeń na angielski - darmowy słownik polsko-angielski. bab.la - Online dictionaries, vocabulary, conjugation, grammar share
Aukcje online ⭐ Benon Liberski (1926-1983), Nie patrzeć w niebo (1972) ⭐ Licytacja internetowa na żywo Wejdź Sprawdź ceny 🔷 Lictyuj w OneBid
Książki. Cytaty. św. Ignacy Loyola. patrzeć w niebo i gwiazdy, co też czynił często i przez długi czas, ponieważ odczuwał wtedy w sobie wielki zapał do służby Panu naszemu. św. Ignacy Loyola, Opowieść Pielgrzyma. Autobiografia. niebo gwiazdy słuzba. Pomijam już fakt, że moim ulubionym kolorem od wielu lat jest niebieski. W dzieciństwie kładłam się na kocu na trawie i obserwowałam je godzinami. Miało w sobie są niezwykłego. Coś, co sprawiało, że potrafiłam się wyciszyć, uspoić. Jednak dopiero w tamtym roku chciałam zatrzymać je na dłużej i zaczęłam robić zdjęcia. Wyszukiwarka, wyniki wyszukiwania frazy: patrz w niebo. Cyceron Cytat 6 stycznia 2010 roku, godz. 15:59 2,1°C Patrz w niebo, tym co ludzkie gardź. Jeanne Myśl
Autonomiczny transport w miastach to nie tylko samochody, autobusy czy kolej. Przykład działań i otwartości na obszarze Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) pokazuje, że smart
Zadzwonilem w srodku lata choc minely juz 2 lata, ty nadal nie odzywasz sie.Dzis ten List ci napisalem, lato zbliza sie wiec chcialem, powtórzyc tobie jeszcze raz, to co wtedy. Ref: Zawsze z toba chcialbym byc, przez cale lato Zawsze z toba chcialbym byc, kochaj mnie za to. Zawsze z toba chcialbym byc, tylko we dwoje. Zawsze z toba chcialbym byc. Tylko z Toba, wciaz byc i snic Dwa serca bija, ja tak chce zyc Tylko z Toba, co noc, co dzien, Byc tak blisko, Jakby Twoj cien Tylko z Toba, smiac sie. kochac Swoje zycie, Tobie oddac Tylko z Toba, chce byc i snic Tylko z Toba. Tylko z Toba.. 2.To juz nie jest sen, Obudz wrescie sie Sila twoich marzen dzisiaj spelania mnie Jestem blisko tak Ta wyrwa w polu magnetycznym naszej gwiazdy jest z nami od lata 2018 roku. Blisko cztery tygodnie temu wywołała ona jedna z dwóch najsilniejszych zórz polarnych w sezonie 2018/2019 podczas OONo.